...o przedmiotach, obrazach, sztuce i socjologii
O autorze
Kategorie: Wszystkie | LINKI | idee | info | naoczne | teksty | tekstybeta
RSS
niedziela, 30 grudnia 2007
Czysta sztuka

Praca Satiago Sierry 21 Anthropometric Modules Made of Human Faeces By the People of Sulabh International, India, to jak wskazuje jej nazwa 21 brył wykonanych z ludzkich ekskrementów zebranych przez nietykalnych zajmujących się oczyszczaniem toalet w New Delhi i Jaipur. Obiekty składające się na tę pracę zostały stworzone przez współpracowników Sulabh International, pozarządowej organizacji promującej prawa człowieka, zdrowie i higienę, walczącej o zniesienie systemu kastowego i z eksploatacją wykluczonych. Walczącej w specyficzny sposób, bo poprzez rozwijanie technologii sanitarnych, budowanie nowoczesnych, ekologicznych publicznych toalet, które nie tylko polepszają warunki higieniczne, ale też wyzwalają jednostki zajmujące najniższe społeczne pozycje od wykonywania upokarzających zajęć.

Praca Sierry, aktualnie pokazywana w londyńskiej Lisson Gallery, zdaje się przypominać Brytyjczykom, iż wprowadzane przez nich w czasach kolonialnych technologie sanitarne, które wytworzyły zawód czyściciela toalet, zamiast cywilizować wzmacniały kastowe uprzedzenia i były źródłem wykluczenia i dehumanizacji. Bloki wykonane z ludzkich odchodów, które dziś po trzech latach wysychania, poprzez zmieszanie ich z utwardzającym je plastikiem i uformowanie, utraciły swój status nieczystości nie są jednak tylko dziełem wpisującym się w długą tradycję postkolonialnej sztuki demaskującej skutki dominacji zachodniej, białej kultury nad resztą świata. Nie są nim, ponieważ przypominają również, jak bardzo dwuznaczna jest postkolonialna sztuka. Sztuka, której odbiorcą jest uprzywilejowana elita i która dokonuje estetyzacji, kulturalizacji problemów społecznych zamykając je w formie obiektu artystycznego. Skamieniały kał nie śmierdzi, nie jest też amorficzny, ale ma rygorystyczną formą prostopadłościanu, nie można się nim ubrudzić i skalać. Czy nie jest on podobny do tysięcy innych prac (zwłaszcza zdjęć), które mówią o eksploatacji, wyzysku, nieludzkich warunkach życia, przemocy, ale czynią to przy pomocy środków, które nie pozwalają tego wszystkiego powiedzieć, bo są jednocześnie narzędziami promowania produktów, telewizyjnej rozrywki, tworzenia sztuki, wywoływania estetycznych przeżyć i spekulowania na artystycznym rynku. Są więc z innego, niż ten o którym mówią świata i z konieczności nie są w stanie zakomunikować niczego poza rzeczywistością, w której zostały stworzone i do której przynależą. Sierra zdaje się mówić w swojej pracy nie tyle o losie nietykalnych, ale raczej o tym, że sztuka nie jest w stanie go wyrazić.

23:29, krajewskimarek , idee
Link Komentarze (1) »
środa, 19 grudnia 2007
NIEWIDZIALNE MIASTO

Zapraszam do oglądania bazy zdjęć projektu NIEWIDZIALNE MIASTO . Celem projektu jest dokumentowanie oddolnych, kreatywnych działań mieszkańców dużych polskich miast. Póki co w bazie znajduje się około tysiąca fotografii z Poznania, w lutym zostanie ujawniona łódzka edycja projektu, w kolejnych miesiącach dokumentacja z Torunia, Trójmiasta i Białegostoku. Zapraszam do oglądania, komentowania, krytycznego przepracowywania.

Jeżeli ktoś byłby zainteresowany organizacją i koordynowaniem grupy dokumentującej przejawy "Niewidzialnego miasta" w innych dużych miastach to proszę o kontakt: m.krajewski@niewidzialnemiasto.pl

 

18:57, krajewskimarek , info
Link Komentarze (11) »
niedziela, 16 grudnia 2007
Granice normalności

Jonathan Monk w serii fotografii zatytułowanej Waiting for famous people wciela się w rolę kierowcy oczekującego na lotnisku na nieznane mu osoby, które ma zawieźć w określone przez zleceniodawcę kursu miejsce . Na trzymanych przez niego kartkach nie widnieją jednak nazwiska anonimowych pasażerów, ale osób sławnych i powszechnie znanych ( John Travolta, The Beatles, Nelson Mandela, Pablo Picasso, Marcel Duchamp). Absurdalność tego bardzo prostego działania, zwracającego przede wszystkim uwagę pasażerów na Monka, polegała na tym, iż zdefiniował się on w nim jako osoba funkcjonująca poza tym wszystkim, co tworzy dziś życie społeczne. Kartki trzymane przez artystę sugerowały bowiem, iż nie zna on tych, których znają wszyscy, a tym samym definiowały go jako zupełnego outsidera, jako osobę która nie czyta gazet i nie ogląda telewizji, a więc jako kogoś trudnego dziś do pomyślenia.

Tak rozumiane kompetencje kulturowe, stanowiące warunek bycia pełnoprawnym członkiem współczesnych wspólnot, czy wręcz normalności jednostki testowała z kolei Sonja Feldmeier, w projekcie Phantom 00. Polegał on na wykonywaniu portretów pamięciowych osób sławnych przy pomocy policyjnego programu służącego do tworzenia wizerunków poszukiwanych przestępców, a w oparciu o sugestie zaproszonych do projektu zwykłych ludzi. Działanie to nie tylko pokazywało jak bardzo głęboko zakorzenione są w naszej pamięci medialne reprezentacje osób popularnych, ale też jak bardzo precyzyjne są te mentalne obrazy. Większość zaproszonych do udziału w przedsięwzięciu ludzi okazała się więc normalna

19:17, krajewskimarek , idee
Link Komentarze (5) »
piątek, 14 grudnia 2007
RZECZ28
13:04, krajewskimarek , naoczne
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 10 grudnia 2007
Przedmiot, który uczłowiecza...

...czyli o tym, jak obiekty materialne stwarzają nas jako ludzi. Szkic do większego tekstu :

PLIK  

21:39, krajewskimarek , tekstybeta
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 03 grudnia 2007
RZECZ27
15:36, krajewskimarek , naoczne
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 02 grudnia 2007
Niketura

Kultura korporacyjna, a więc produkowane przez międzynarodowe firmy dobra materialne, obrazy, filozofie, systemy wartości i preferowane przez nie zachowania, zdają się tworzyć dziś rodzaj nowej natury, bez której, jak dawniej bez przyrody i narzucanych przez nią zasad, nie sposób sobie wyobrazić rzeczywistości. Tym bardziej, iż najbardziej realne jest dziś właśnie to, co kulturę tę tworzy. Realność ta przysłania wszystko inne nie tylko dlatego, że to, co ją konstytuuje jest wszechobecne, ale przede wszystkim dlatego, że korporacyjne wytwory materializują to, co wydawało się dotąd tylko ideą, marzeniem, abstrakcyjną wartością. Żyjemy w świecie, w którym każda myśl i pragnienie posiada swoją reprezentację w postaci produktu lub usługi, nieprzypadkowo więc, co najmniej od czasów Andy Warhola, artyści próbują tę nową naturę nie tylko portretować, ale poddają ją również głębokiej analizie. Tym, co mnie ostatnio zaskoczyło jest wielość prac poświęconych produktom firmy Nike. Oczywiście zaskoczenie to jest trochę udawane, bo korporacja ta w latach 90-tych, nie tylko aktywnie współtworzyła nowy rodzaj przyrody, o którym tu mowa, ale też dla wielu najpełniej wyrażała jej istotę, stając się tym samym metaforą tego, czym jest korporacyjna kultura w ogóle.

Oprócz tysięcy subvertisingowych obrazów parafrazujących filozofie firmy Nike i ujawniających specyficzną moralność jej działań, można znaleźć również projekty bardziej rozbudowane takie jak Nikeground grupy 0100101110101101 ( polegający na podszyciu się w Wiedniu pod działy promocyjne firmy Nike, po to, by zaproponować mieszkańcom najważniejszych stolic świata, zmianę nazw głównych ulic i placów w ich miastach na Nikesquare, Nikestreet, Piazzanike, Plazanike czy też Nikestrasse), czy też Film Michaela Bluma zatytułowany My Sneakers, przedstawiający podróż artysty do Indonezji, gdzie zgodnie z metką zostały wytworzone, jego kupione w Paryżu buty Nike.

Warto dodać, iż Nike, jak każda natura nie tylko jednak irytuje przez swoją wszechobecność i narzucanie nam reguł, ale też inspiruje. Najlepszym przykładem jest tu pewnie wystawa prac ponad dwudziestu japońskich artystów, zainspirowanych przez słynny model nikeów spopularyzowanych w latach 80-tych przez Michaela Jordana, a zatytułowana White Dunk: The Evolution of an Icon.

Istotne we wszystkich tych działaniach (i to niezależnie od tego, czy Nike jest w nich przedmiotem krytyki, czy zachwytu), wydaje się być to, że nowa korporacyjna natura podlega w nich urefleksyjnieniu i że staje się przez to mniej naturalna, oczywista, obiektywna, a więc również bardziej podatna na zmiany i modyfikacje.

13:39, krajewskimarek , idee
Link Komentarze (5) »