...o przedmiotach, obrazach, sztuce i socjologii
Blog > Komentarze do wpisu
Granice normalności

Jonathan Monk w serii fotografii zatytułowanej Waiting for famous people wciela się w rolę kierowcy oczekującego na lotnisku na nieznane mu osoby, które ma zawieźć w określone przez zleceniodawcę kursu miejsce . Na trzymanych przez niego kartkach nie widnieją jednak nazwiska anonimowych pasażerów, ale osób sławnych i powszechnie znanych ( John Travolta, The Beatles, Nelson Mandela, Pablo Picasso, Marcel Duchamp). Absurdalność tego bardzo prostego działania, zwracającego przede wszystkim uwagę pasażerów na Monka, polegała na tym, iż zdefiniował się on w nim jako osoba funkcjonująca poza tym wszystkim, co tworzy dziś życie społeczne. Kartki trzymane przez artystę sugerowały bowiem, iż nie zna on tych, których znają wszyscy, a tym samym definiowały go jako zupełnego outsidera, jako osobę która nie czyta gazet i nie ogląda telewizji, a więc jako kogoś trudnego dziś do pomyślenia.

Tak rozumiane kompetencje kulturowe, stanowiące warunek bycia pełnoprawnym członkiem współczesnych wspólnot, czy wręcz normalności jednostki testowała z kolei Sonja Feldmeier, w projekcie Phantom 00. Polegał on na wykonywaniu portretów pamięciowych osób sławnych przy pomocy policyjnego programu służącego do tworzenia wizerunków poszukiwanych przestępców, a w oparciu o sugestie zaproszonych do projektu zwykłych ludzi. Działanie to nie tylko pokazywało jak bardzo głęboko zakorzenione są w naszej pamięci medialne reprezentacje osób popularnych, ale też jak bardzo precyzyjne są te mentalne obrazy. Większość zaproszonych do udziału w przedsięwzięciu ludzi okazała się więc normalna

niedziela, 16 grudnia 2007, krajewskimarek

Polecane wpisy

  • Apologia prowizorki

      Przedmioty stawiają nam opór. Niekoniecznie dlatego, że są materialne i nieme, ale raczej dlatego, że są obiektywizacjami wiedzy, interakcji, wartości i

  • Sztuka konceptualna

      Jak poinformował ArtBazaar na aukcji ebay sprzedano za ponad 200 tysięcy funtów graffiti wykonane przez Banksy’ego na ścianie jednego z londyński

  • Dwie eksplozje

      Przeczytałem dziś o dwu eksplozjach. Pierwsza z nich, wybuch bomby atomowej w Karpatach, nie miała nigdy miejsca, ale była jak najbardziej realna. Po

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: jah, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/12/16 19:59:23
Dwa doskonałe projekty. Szczególnie Phantom00 badający niejako stopień "penetracji" naszej podświadomości przez medialne reprezentacje.
Ciekaw jestem, na ile portret pamięciowy odnosi się do sympatii/antypatii, którymi darzymy "poszukiwany" obiekt.
-
Gość: , *.icpnet.pl
2007/12/16 21:14:06
Patrząc na portrety Deppa i Presleya zaczynam mieć wątpliwości co do pozytywnego stosunku wobec nich osób, które pomagały tworzyć ich portrety pamięciowe... Pamięć jest niewątpliwie bardzo mocno skażona emocjami.
-
2007/12/16 21:15:08
Ostatni komentarz był oczywiście mój- zapomniałem się zalogować. Marek Krajewski
-
Gość: kummernis, *.207.146.murka.net
2007/12/17 00:13:57
mam wrażenie, że Marylin Monroe bardziej niż siebie przypomina Madonnę, która w końcu na Marylin swego czasu się stylizowała. ciekawe, czy mogą się zdarzać i na jakiej zasadzie podobne przejścia, nakładanie się wizerunków idoli, pamięć ikon przez pryzmat ich modyfikacji - innych ikon...?
-
2007/12/17 22:02:11
Taka wizerunkowa ciągłość i nakładanie się wyobrażeń rzeczywiście zachodzi- trudniej ją dostrzec w przypadku wybitnych osobowości medialnych, bo one są rzeczywiście niepowtarzalne ( chociaż z drugiej strony jest Michael Jackson i jego próba fizycznego upodobnienia się do Liz Taylor), dużo bardziej jest ona widoczna w przypadku gwiazdeczek jednorazowego użytku, które są nieodróżnialne.
Pomyślałem również o tym jak mocno wizerunek idola, czy gwiazdy jest aktualizowany nie tyle poprzez procesy pamięciowe, co raczej przez cielesność fanów, usiłujących się do nich upodobnić. W tym sensie Elvis wciąż żyje nie tylko w teoriach spiskowych, ale też jak najbardziej realnie w cielesności jego naśladowców.