...o przedmiotach, obrazach, sztuce i socjologii
Blog > Komentarze do wpisu
Kim jest Karin Sander?

 

Przywołana w poprzednim poście akcja Jochena Gerza wchodzi w silne interakcje z wcześniejszym o kilka lat projektem Karin Sander zatytułowanym Karin Sander. Artystka w 2002 wysłała list do kobiet mieszkających w Austrii, Szwajcarii oraz Niemczech i noszących to samo, co ona imię i nazwisko, z prośbą, by każda z nich przekazała swoją  fotografię i umożliwiła jej publiczną prezentację. W rezultacie tego zaproszenia Karin Sander otrzymała 60 autoportretów, które zostały następnie wyeksponowane w identycznych formatach i oprawach, obok siebie na ścianach galerii.

Sześćdziesiąt kobiet, których wizerunki można było oglądać podczas wystawy, nazywających się Karin Sander, nie jest w żaden sposób do siebie podobnych, ale przeciwnie to sześćdziesiąt całkowicie odrębnych jednostek, biografii, historii życiowych i sposobów układania sobie życia, niepowtarzalnych więzi i relacji z innymi. Artystce w przekonujący sposób udało się więc pokazać, jak bardzo różne jest to, co zdaje się być identyczne i jak mocno społeczne aspekty naszej tożsamości (tu imię i nazwisko) wprowadzają nas w błąd, ukrywając lub zaprzeczając temu, co unikalne i prawdziwie jednostkowe.

czwartek, 11 października 2007, krajewskimarek

Polecane wpisy

  • Apologia prowizorki

      Przedmioty stawiają nam opór. Niekoniecznie dlatego, że są materialne i nieme, ale raczej dlatego, że są obiektywizacjami wiedzy, interakcji, wartości i

  • Sztuka konceptualna

      Jak poinformował ArtBazaar na aukcji ebay sprzedano za ponad 200 tysięcy funtów graffiti wykonane przez Banksy’ego na ścianie jednego z londyński

  • Dwie eksplozje

      Przeczytałem dziś o dwu eksplozjach. Pierwsza z nich, wybuch bomby atomowej w Karpatach, nie miała nigdy miejsca, ale była jak najbardziej realna. Po

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: , *.eastwest.com.pl
2007/11/19 16:20:57
Być może dlatego istnieje trend lansowany przez gwiazdy, żeby nazywać swoje dzieci "Brooklyn, Apple' itp. Imię jako coś wyjątkowego w zalewie takich samych, chociaż mam wrażenie, że odkąd 'gwiazda' nazwie tak swoje dziecko - tym samym samym uruchamia lawinę - i nieopacznie (bądź celowo, sama nie wiem) sprawia, że ludzie zaczynają to naśladować.